Zakwaterowanie

Najwięcej bólu głowy przy planowaniu prac mieliśmy z tymczasowym zakwaterowaniem mamy, która nie chciała rozstawać się ze swoim miejscem. W końcu główny majster zaproponował, że on i jego ekipa mogą mieszkać w wynajętym kontenerze socjalnym. Sprawdziliśmy co to jest i jak wygląda i okazało się, że wcale nie jest to głupie rozwiązanie. Dla matki zamówiliśmy kontener  łazienką i aneksem kuchennym a dla ekipy „pusty” – powiedzieli, że dadzą sobie radę w takim. Domówiliśmy im dodatkowego toi-toia. Każdy kontener ma podłączenie do prądu i grzejniki, ten dla matki ma jeszcze ciepłą wodę,  kanalizację a nawet działa w nim internet LTE i telewizja.

Koszt wynajmu takich kontenerów to:

– 720,00 zł /miesiąc za kontener z łazienką, toaletą i aneksem kuchennym

– 450,00 zł / miesiąc za kontener pusty

Dodatkowo opłata za transport – 350,00 zł za jeden kontener w jedną stronę

Toi-toi za miesiąc 250,00 zł, opróżniany raz na 2 tygodnie.

20160401_115101

Znaleźliśmy jedyne pewne miejsce gdzie kontenery miałyby stabilne podłoże, a przy okazji nie przeszkadzałyby w pracach budowlanych przed domem. Ustawiliśmy je obok siebie ale wejścia do nich są po przeciwnych stronach. W ten sposób mama i ekipa budowlana będą chociaż trochę rozdzieleni.

A.

Wyprowadzka

Aby przygotować dom do przebudowy wybraliśmy się na tygodniowy urlop do starego domu, aby wyczyścić go wszystkich rzeczy. Większość mebli i dużych gabarytów, które mogą być jeszcze wykorzystane przenieśliśmy pod wiatę budynku gospodarczego, kartony z prywatnymi rzeczami pojechały dwa domy dalej do naszej cioci. Zgodziła udostępnić nam trochę miejsca na przechowanie rzeczy.  Poza meblami które miały zostać uzbierało się sporo gratów do wyrzucenia – szczęśliwie nasze porządki zbiegły się w czasie gminną z wywózką wielkogabarytowych śmieci. Panowie chyba nie spodziewali się takiej galerii „cudów”, ale ostatecznie zabrali wszystko. Odszedł zatem koszt najmu dodatkowego kontenera na śmieci.

20160405_104935

Galeria cudów do wyrzucenia – niektóre przydasie zostały odratowane przez rodzinę 🙂

A.

 

Zmiana planów w zakresie przebudowy

W pierwotnym założeniu podczas przebudowy mieliśmy zostawić istniejące ściany na dole oraz strop. Istniejący ganek miał być zburzony i dobudowany „nowy” większy. Dobudowana część na górze istniejącego budynku miała zostać zburzona i całe poddasze wymurowane od nowa. Przy końcowej fazie prac nad projektem konstruktor uznał, że jednak należałoby zrzucić istniejący strop i położyć nowy.  Zmartwiło nas to, bo właściwie cały projekt dopasowywany był do istniejącego stropu i wszystkie ściany na dole miały być zachowane właśnie ze względu na niego. Wiedząc na początku, że strop będzie zrzucany można było wymyślić inny rozkład pomieszczeń na parterze, bez dopasowywania się do istniejących ścian. Trudno, szkoda nam czasu na tworzenie nowego projektu i przechodzenie tej drogi od nowa. Jedziemy z tym projektem mimo to.

Dokumenty jakie trzeba było złożyć do Wydziału Architektury starostwa to:

– 4 egzemplarze projektu budowlanego,

– wniosek o wydanie pozwolenia na budowę

– oświadczenie o prawie dysponowania nieruchomością

( opłat brak)

Do samego projektu, oprócz rzeczy które opracowywał architekt z konstruktorem musieliśmy załączyć:

– wypis z miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (do pobrania w gminie),

-umowa z dostawcą energii elektrycznej (na naszej działce prąd i woda już były), umowy z wodociągami nie daliśmy bo nie mieliśmy – urząd się nie upomniał

Na wydanie pozwolenia urząd ma 60 dni + dwa tygodnie na uprawomocnienie się decyzji.

Pozostaje tylko czekać.

A.

Koncepcja

Jadąc do architekta oglądać wstępną koncepcję zastanawialiśmy się z jakimi odczuciami wyjdziemy z tego spotkania. Mogliśmy popaść w zachywt nad nowym domem i stwierdzić że jest super albo też poczuć lekki niedosyt, że chcieliśmy mieć ładniej ale się nie da. Mogło się też okazać (najgorsza opcja), że wszystko się da wykonać wedle naszych wskazówek ale trzeba dwukrotnie zwiększyć środki na przebudowę, a już najlepiej budować od nowa gdzie indziej. Weszliśmy do jego biura stremowani. Kiedy architekt rozłożył przed nami plan z rozkładem pomieszczeń okazało się, że wygląda właśnie tak jak sobie wyobrażaliśmy, no może prawie:)

Okazało się , że przy zachowaniu obecnych ścian nośnych można stworzyć z naszego „parostatku” całkiem fajne wnętrze, bez pokoi przechodnich, z wydzielonym mieszkaniem dla mamy. Co więcej, nie trzeba na nowo zalewać stropu – przynajmniej całego, fundamenty tez raczej mogą zostać takie jakie są, więc sporo ciężkich prac odpada. Architekt stwierdził, że w pół sezonu spokojnie się wyrobimy z pracami co dało nam nadzieję na zamieszkanie w nowym domu jeszcze przed ślubem. Ale wracając do koncepcji.

Najbardziej zaskoczył nas pomysł klatki schodowej w dobudowanej części domu. W dobudowanej części mają zmieścić się schody na poddasze oraz kotłownia. Dzięki takiemu rozwiązani w środku zostawiamy sobie dużo powierzchni mieszkalnej oraz dodatkowo zyskujemy kolejne pomieszczenie na „graty” znajdujące się właśnie nad kotłownią. (już w połowie zagospodarowane pomysłami co tam schować). Jeśli chodzi o naszą część parteru znalazło się miejsce na salon z jadalnią oraz osobną kuchnię. Niestety będziemy musieli zrezygnować ze spiżarki, żeby móc w jej miejsce zamontować większy kuchenny blat i dodatkowe szafki. Przy naszych intensywnych kuchennych eksperymentach na pewno przyda się dużo miejsca do przygotowywania potraw 🙂
Na poddaszu znalazły się 3 sypialnie (nasza z garderobą), gabinet, duża łazienka i pomieszczenie-schowek, garderoba no i wyżej wspomniane pomieszczenie na graty.

Poniżej rzuty parteru oraz poddasza  🙂

A.

parter

poddasze

Inwentaryzacja architektoniczna

Jeśli nie posiadamy żadnej dokumentacji projektowej albo budowlanej budynku konieczna jest inwentaryzacja, tj sporządzenie rzutów kondygancji i elewacji oraz przekrojów przez budynek we wskazanych przez architekta miejscach. W naszym przypadku Krzysiek akurat zajmuje się takimi sprawami na co dzień także tę część prac byliśmy w stanie wykonać we własnym zakresie. W innym przypadku trzeba zatrudnić geodetę lub architekta do takich pomiarów.

Oto jak to wyglądało u nas:

Zielone punkciki to panoramy 360st – stwierdziliśmy, że takie coś będzie stanowić bardzo dobrą bazę wiedzy dla architekta i pozwoli uniknąć czasochłonnych wizji lokalnych oraz pytań.

Co ciekawego udało się jeszcze stwierdzić?

  1. Budynek jest krzywy 🙂
  2. Strop nad starszą częścią (pomieszczenia 0.1 – 0.7) ma grubość ok.7 cm i wspiera się na tzw. belkach Kleina. Już na tym etapie wiemy, że będzie wymagał wzmocnienia
  3. Fundamenty są zagłębione na ok. 80-90cm pod poziomem gruntu. Czy to wystarczy aby przenieść nowe obciążenia? Do tej pory dawało radę 🙂
  4. Budynek nie ma wieńca! Trzeba go koniecznie „związać” od góry.

A teraz biegiem z inwentaryzacją do architekta :). Mamy nadzieję, że uda stworzyć się coś ciekawego :).

 

Rozbiórka czy przebudowa?

Oto obiekt naszych dylematów. Dom z lat 50, rozbudowany w latach 90. Stan w miarę dobry, nie ma wilgoci, ściany nie pękają. Powierzchnia na tą chwilę ok 120mkw. + strych. Główne mankamenty to:

  • mocno zużyty eternit
  • nieprzemyślana bryła
  • całkowicie niefunkcjonalny rozkład pomieszczeń
  • stare, mało wydajne instalacje
  • … i wiele inncych

 

Spędziliśmy sporo czasu, zapraszaliśmy specjalistów rozmawialiśmy z wieloma osobami. W końcu zapadła decyzja – przebudowujemy 🙂

Co wpłynęło na taką a nie inną decyzję? Powodów było kilka, ale zwyciężyły 2 aspekty

  1. Finansowy – liczymy, że przy przebudowie uda się zaoszczędzić przynajmniej ok. 150 000zł. Nawet przy skali jaką planujemy (zostanie praktycznie stan surowy otwarty) zaoszczędzimy dużo na materiałach, robociźnie no i oczywiście na kosztach samej rozbiórki
  2. Czasowy – jak wspomnieliśmy powyżej stan surowy już mamy :), także będziemy do przodu przynajmniej 2-3 miesiące

Wiadomo, że budowa od nowa, na podstawie gotowego projektu jest dużo prostsza i łatwiej przewidzieć koszty i ryzyka. Nikt jednak nie mówił że nasza decyzja będzie łatwa, ale skoro już ją podjęliśmy to się z tym zmierzymy :).
Jaki planujemy zakres przebudowy? Przede wszystkim odświeżenie i docieplenie bryły, wymiana wszystkich instalacji, rearanżacja układu pomieszczeń, wymiana dachu oraz adaptacja poddasza.
Obecnie mamy już wybranego architekta. Koszt przygotowania projektu po negocjacjach wyniesie nas ok. 10 000zł.

Zapraszamy do częstego zaglądania 🙂