Żegnamy eternit

Przed rozpoczęciem prac należało zamówić firmę, która zdjęłaby eternit z naszego starego dachu.

Zanim pracownicy firmy pojawili się na budynku musieliśmy wypełnić jeszcze formularz oceny staniu możliwości bezpiecznego użytkowania wyrobów zawierających azbest. Zgłoszenie prac przy demontażu eternitu musiało trafić do Państwowej Inspekcji Pracy, Powiatowego Inspektoratu Nazdzoru budowlanego oraz Powiatowej Stacji Sanitarno Epidemiologicznej. Dlatego też w dniu wykonywania prac pojawiła się u nas przedstawicielka Sanepidu, która przyglądała się pracownikom zdejmującym płytki eternitu. (Przynajmniej przez pierwszą godzinę ich pracy). Azbest leżał tylko na części dachu – tej dwuspadowej. Nad dobudówką z płaskim dachem azbestu już nie było. Panowie zapakowali płytki z dachu do specjalnych worków (u nas wyszły 3, takie jak na zdjęciu) teraz musimy czekać na ich odbiór przez gminę.

Cena usługi była zależna od powierzchni płytek. Za 1 m2 zapłaciliśmy 12 zł, z tego dachu po negocjacjach wyszło 108 m2. Prace trwały około 6 godzin.

20160405_105213.jpg

A.

Można rozpoczynać prace!

Juhu! Po niezliczonych telefonach do wydziału architektury i poprawkach ze strony architekta  w końcu można rozpoczynać prace budowlane!

Do zapamiętania:

– nie ufajcie architektom,

– płaćcie im za projekt po wydaniu pozwolenia na budowę a nie po wykonaniu samego projektu.

W naszym projekcie było tyle byków, że głowa mała. Ale to już temat na osobnego posta.

Zupełnym przypadkiem trafiliśmy do jednego z banków, w którym pracowała znajoma brata Krzyśka. Do głównej trójki banków do których chcieliśmy zgłaszać wniosek o kredyt hipoteczny wytypowaliśmy inny bank jednak trafiliśmy do tego właśnie dzięki tej znajomości. Pani Monika podpowiedziała nam bardzo ważną rzecz, o której nie mieliśmy zupełnie pojęcia. Otóż dysponując decyzją o pozwoleniu na budowę (nieprawomocną) można zgłosić zamiar rozpoczęcia prac budowlanych oraz odebrać z urzędu dziennik budowy przez upływem tych dwóch tygodni. Chodzi o to, że te dwa tygodnie są na to aby strony ewentualnie mogły wnieść sprzeciw do decyzji. Gdyby byli sąsiedzi, którzy nie chcieliby abyśmy się tam budowali to właśnie byłby czas na zgłoszenie ich sprzeciwu do decyzji. W naszym przypadku jedną stroną byliśmy my – inwestorzy a drugą starostwo wydające decyzję. Logiczne, że żadna ze stron sprzeciwu nie zgłosi bo ni ma w tym interesu. Ale dwa tygodnie to dwa tygodnie. Czekać trzeba, do widzenia.

Kiedy usłyszeliśmy od Pani Moniki o takiej możliwości, szybko cofnęliśmy się do urzędu z którego godzinę wcześniej odbieraliśmy decyzję po dodatkowe dokumenty do rozpoczęcia robót. Pani obsługująca naszą sprawę niechętnie wydała dokumenty, kazała czekać na korytarzu podczas wypisywania pierwszej strony dziennika budowy ale ostatecznie pieczątkę następującej treści przybiła.

„Niniejsza decyzja jest ostateczna i podlega wykonaniu dnia …..” . Oczywiście słowo „ostateczna” zostało przekreślone. Ale podlega wykonaniu już tego samego dnia. Brawo my.  Dzięki temu już możemy zaczynać prace rozbiórkowo-budowlane.

Dokumenty wydane przez wydział architektury:

– zawiadomienie o zamierzonym terminie rozpoczęcia robót budowlanych

– informacja o podjęciu obowiązków przez kierownika budowy

Oba dokumenty były do podpisu przez kierownika budowy wraz z kopią uprawnień budowlanych należało złożyć je w Powiatowym Inspektoracie Nadzoru Budowlanego.

A.